#4


Tracić. Czyli pozwolić zwijać się wzdłuż kręgosłupa temu, co utrzymywało cię w postawie pionowej, z uniesioną głową. Oddawać wszystkie uśmiechy, wymienione oddechy, wypełniać wklęsłe po dotyku miejsca. Godzić się z niezrealizowanymi planami i porzuconymi nadziejami. Podliczać czas w sekundach, których suma zwala z nóg. Desperacko nie chcieć wypuszczać czyjejś osoby z rąk i jednocześnie zdroworozsądkowo patrzeć w inną stronę. Akceptować stratę po to, żeby za chwilę tupać nogami, że jest, że się dzieje, że się staje. Tracić.
Straciłam w życiu już tak wiele, że nie chciałabym tracić nic więcej, bo mam wrażenie, że wówczas zostałabym z niczym. A mimo to wciąż mam wrażenie, że w miejscu, w którym jestem, tracę coś bardzo ważnego. Że coś mnie omija. A może pomija?

. . .

Ubrał się, umył włosy, sprawdził, co od wczoraj ominęło go w internecie. A teraz siedzi naprzeciwko mnie, obok okna. Nie wiem, na który świat spoglądać- na miasto wypchane betonem i zalane ludzką masą czy na człowieka, któremu mogłabym oddać serce.
Jeszcze kilka dni temu świat opanowała chłodna jesień, a dziś słońce nieśmiało zagląda do mojego pokoju zza chmur. Odbija się od metalowych części budynków i razi mnie w oczy. Ptaki zdają się radośniej latać, a wiatr- delikatniej poruszać zielone jeszcze liście. Poza tym wszystko wygląda jak każdego poprzedniego dnia. Przenoszę na niego wzrok. Opowiada o swoich znajomych i pokazuje mi ich zdjęcia. Rozmawiamy też o historii, poglądach politycznych, samochodach i najnowszych telefonach. Udaje mi się zaśmiać we właściwych momentach, a nawet wtrącić kilka wątpliwie zabawnych historyjek. Głównie jednak pytam- kiedy zgubię wątek albo jakaś sprawa zainteresuje mnie nieprzeciętnie. Staram się słuchać i zapamiętać każde słowo, które pada z jego ust, ale to jego oczy skupiają na sobie całą uwagę. Zwieńczone długimi, gęstymi rzęsami niebiesko-zielone otchłanie. Chciałabym, aby patrzył nimi tylko na mnie.
Ale te oczy… te oczy powoli się zamykają. Tracą wrażliwość na wymiary mojej osoby. Spoglądają na mnie bezbarwnymi tęczówkami. Odbijają moją rzeczywistość w kolorze utraty.

Kreatywny Human

Popularne posty