#47

 tym razem koniec przypadł na jesień

och, cóż to był za wrzesień!

pełen piękna i pełen nadziei-

złamanego serca już nic nie sklei


patrzę na me miłostki z góry

chcąc odkryć sedno ich natury

i chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać

myśl, która w tamtej chwili się stworzyła:


z jaką łatwością żyją beze mnie ludzie,

bez których ja żyłam w trudzie


Kreatywny Human

Popularne posty